USA: Banki mają problem
poniedziałek, 13 sierpnia 2007 11:56
Znaczny wzrost udzielanych kredytów w Stanach Zjednoczonych spowodował, że amerykanie więcej wydawali niż zarabiali.
Wysoka konsumpcja nakręcała dobrą koniunkturę, lecz pojawił się problem z spłatą kredytów. Banki obniżały wymagania wobec do pożyczkobiorców kupujących coraz droższe domy. Przestały ich dokładnie sprawdzać i w rezultacie dopuściły do tego że wiele osób zaciągało ryzykowny kredyt hipoteczny.
Teraz gdy rząd Stanów Zjednoczonych w obawie przed rozsnącą inflacją postanowił podnieść stopy procentowe, wielu amerykanów zaczeło mieć problemy z spłatą zaciągnietych kredytów. Po opublikowaniu negatywnych informacjach z tego rynku agencje ratingowe obniżyły oceny obligacji związanych z rynkiem kredytów przez co zaczęły bankrutować fundusze hedgingowe, które inwestowały w obligacje oparte na kredytach.
Przeciętny mieszkaniec Stanów Zjednoczonych jest teraz biedniejszy. W konsekwencji będzie dążył do ograniczenia konsumpcji co może sie odbić nie tylko na gospodarce amerykańskiej, ale i światowej, ponieważ wiekszość produkcji z Chin jest eksportowana do USA.
Sytuacja ta skutkuje również w Polsce. Na wczorajszej sesji WIG stracił 3,2 proc. Jeszcze więcej stracił mWIG40, który skończył na minusie aż 4,5 proc. W sumie z warszawskiej giełdy od 6 lipca wyparowało 93,5 mld zł.
