Pracodawca płaci za nieobecność pracownika
Sąd Najwyższy w uchwale z 4 kwietnia 1995 r. (I PZP 10/95) uznał, że pracownik nabywa prawo do kolejnego urlopu wypoczynkowego od 1 stycznia danego roku, mimo że pozostając w stosunku pracy, nie przepracował w tym roku kalendarzowym ani jednego dnia w związku z pobieraniem świadczenia rehabilitacyjnego. Może się więc okazać, że choć pracownika nie będzie przez większość roku, to i tak uzyska on prawo do pełnego urlopu.
"Gazeta Prawna" pisze, że pracodawca odpowiada za skutki błędnych decyzji zatrudnionych pracowników. Musi także wypłacić pensje, nawet gdy pracownicy nie pracują z powodu braku pracy. Z kolei pracownik ma prawo przebywać na zwolnieniu lekarskim, urlopie lub korzystania z dni wolnych z tytułu opieki nad dzieckiem. Oczywiście jego absencja często powoduje powstanie kosztów u pracodawcy, ale jest to wpisane z ryzyko zatrudniania pracowników.
"W sytuacji niestawiennictwa do pracy pracowników pracodawca może być zmuszony do ograniczenia wydajności produkcji, nagłego organizowania zastępstwa lub powierzenia zadań innym pracownikom, co może np. skutkować koniecznością zatrudnienia pracowników w nadgodzinach. Są to właśnie konsekwencje, jakie ponosi pracodawca, które wyrażają się w dodatkowych kosztach. Ryzyko to jednak nie może być postrzegane w sposób absolutny. W sytuacji, w której nieobecności pracownika są wielokrotne, długotrwałe albo nieprzewidywalne mogą one skutkować poważną dezorganizacją pracy, w szczególności w przypadku pracy zespołowej." - czytamy w "Gazecie
Prawnej".
"W celu zmniejszenia zagrożeń związanych z nieoczekiwanymi nieobecnościami pracowników, pracodawca może wprowadzić w regulaminie pracy odpowiednie postanowienia dotyczące zasad i terminów zgłaszania nieobecności w pracy, zarówno tej planowanej, jak i wynikającej z nagłych wypadków oraz sposobów usprawiedliwiania tej nieobecności, a także określające skutki naruszenia tych postanowień." - podaje "Gazeta Prawna".
Zatrudniając pracownika w Polsce trzeba się naprawdę dobrze zastanowić czy ułatwiamy sobie pracę czy wręcz przeciwnie.
źródło: Gazeta Prawna


