Ankieta

Czy masz kredyt hipoteczny?





Wyniki

Zapisz się do Newslettera

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać najnowsze informacje ze świata finansów oraz najlepsze oferty.

Imię i Nazwisko:

Adres email:

Notowania GPW

Notowania Walut

Czy ceny nieruchomości będą rosły w nieskończoność!?

Media straszą, ze niestety tak! Ceny nieruchomości będą ciągle rosły w Polsce. Co roku przynajmniej o 10 – 15 procent. Krańca tych podwyżek nie widać, dlatego warto się spieszyć i już teraz zaciągnąć kredyt! Jutro może być za późno i ktoś może nas wyprzedzić. Kto się spóźni, do końca życia będzie mieszkał z rodzicami lub wynajmował mieszkanie… Czy rzeczywiście ceny nieruchomości będą rosły do końca świata?

Chociaż to pytanie wydaje się nieco absurdalne, to słuchając wypowiedzi analityków można stwierdzić, że to jedynya wersja wydarzeń, jaka nas obecnie czeka. Wciąż docierają do nas informacje, że ceny mieszkań będą wciąż rosły i rzeczywiście w ślad za kolejnymi wypowiedziami ceny rosną jak na drożdżach. Z miesiąca za miesiąc płacimy więcej za mieszkania, za działki, za domy.

Czy ceny będą spokojnie rosły dalej, pobijając kolejne rekordy? Czy też wzorem giełdy, ustanowione będą indeksy CMK (cena metra kwadratowego) kolejnych miast – CMK-Warszawa, CMK-Kraków, które będą pobijały kolejne rekordy? Gdyby wierzyć medialnym doniesieniom taka sytuacja jest bardziej niż pewna. Jednak zawsze w takich przypadkach zapomina się, że wszystkie te wzrosty są na kredyt. Co to oznacza? Że barierą wzrostu jest i pozostanie zdolność kredytowa Polaków. Zwłaszcza tych, którzy dopiero teraz wchodzą na ten rynek z chęcią kupna mieszkania. Można śmiało założyć, że nie są to najbogatsi, którzy nagle spostrzegli, że mają dobrą zdolność kredytową, którą warto wykorzystać. Wbrew rzucanym zaklęciom, ceny mieszkań w Krakowie i Warszawie już tak szybko nie rosną. Jeśli w ogóle się zmieniają, to jest to raczej efekt wyższych cen na obrzeżach miast. Jednak i tutaj potencjał wzrostowy powoli się wyczerpuje.

Lawina argumentów sprawia obiektywne wrażenie. Budowlańcy wyjechali, ceny materiałów rosną, brak planów zagospodarowania przestrzennego, Euro 2012, mała podaż mieszkań. Każdy z tych powodów z osobna i wszystkie razem przyczyniają się do wzrostu cen. Czy jednak w tym momencie wciąż warto spieszyć się z kupnem własnego M? Ci, którzy kupiły nieruchomość kilka lat temu tylko się cieszą z ogromnych zysków. Czy jednak takie wzrosty powtórzą się jeszcze? Czy za wszelką cenę warto podejmować bardzo ważną decyzję o wzięciu kredytu na 500 tys. lub więcej i spłacać wysokie raty przez kolejne 50 lat ? To bardzo ważne pytanie. Dlaczego?

Co to w praktyce oznacza? Ceny będą zatem rosły, jednak ten wzrost będzie już stabilniejszy i raczej bardziej związany z inflacją i wzrostem wynagrodzeń, niż wzrostem cen materiałów budowlanych, robocizny, czy wyobraźnią sprzedających na temat wartości ich nieruchomości. Dlaczego? Bo po prostu nie znajdzie się w końcu nikt, kto będzie w stanie sprostać cenowym żądaniom. Kupujący poruszają się przecież w granicach maksymalnej kwoty kredytu, wyznaczonej przez ich zdolność kredytową. W tym momencie jest ona największa, bo banki pobierają niskie marże, pensje są coraz wyższe, a stopy nawet po ostatniej podwyżce pozostają na niskim poziomie. Co się jednak stanie, kiedy inflacja pójdzie w górę? Nawet jeśli dotychczasowi kredytobiorcy poradzą sobie ze spłatą kredytu, to kto będzie kupował powstające mieszkania za taką samą, wysoką cenę, przy znacznie wyżej oprocentowanych kredytach? Zagraniczni inwestorzy liczący na dalsze wzrosty? To możliwe, chociaż bardziej prawdopodobne jest to, że bardziej zajęci będą kupowaniem nieruchomości w swoich krajach, bo perspektywy wzrostu mogą być tam wówczas znacznie lepsze.

Podsumowując, można stwierdzić, że ceny nieruchomości owszem, będą cały czas rosnąć, jednak nie należy traktować pojawiających się w mediach informacji o wzrostach cen jako prawdy objawionej. W tym momencie siłą rzeczy znaleźliśmy się na granicy możliwości finansowej potencjalnych kupców i tego faktu nie zmienią ani rosnące żądania cenowe pracowników, ani spekulujący cenami materiałów budowlanych, ani nawet Euro 2012. Nieruchomości były i pozostaną dobrą lokatą kapitału, jednak należy się liczyć, że wzrosty nie będą już tak spektakularne, a niektóre lokalizacje już teraz są znacznie przewartościowane. Dlatego, jeśli ktoś kupuje mieszkanie dla siebie i mieszka w mieście, które ma za sobą największe wzrosty, być może zamiast gorączkowo myśleć, gdzie zaciągnąć kredyt hipoteczny na 50 lat, powinien trochę ostudzić emocje. Wszystko zgodnie ze starą zasadą, że pośpiech jest złym doradcą. Zwłaszcza kiedy jesteśmy, jak niektórzy sądzą, w szczycie spekulacyjnej bańki…

źródło: bankier.pl

Komentarze (0)add comment

Napisz komentarz

mniejsze | większe
 

busy

strona główna | akcje i obligacje | karty kredytowe | konta osobiste | kredyt gotówkowy | kredyt hipoteczny | kredyt inwestycyjny | kredyt konsolidacyjny | kredyt odnawialny
kredyt na samochód | kredyt na mieszkanie | kredyty dla firm | mapa serwisu

Wszystkie prawa zastrzeżone © Artweb-Media.pl. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie treści strony w całości lub w części bez zgody Artweb-Media z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.