Trudniej o pożyczkę gotówkową niż o kredyt hipoteczny
Rok 2010 ma być dobry dla osób, które chcą zaciągnąć kredyt hipoteczny. Banki bowiem mają coraz chętniej udzielać kredytów mieszkaniowych w porównaniu ze standardowymi pożyczkami gotówkowymi czytamy w Polska The Times.
Według optymistycznej prognozy Justyny Szafraniec, analityka firmy Finamo na rynku hipotek po burzy nadchodzi słońce. Ożywienie daje się odczuć już od jesieni. Jej zdaniem wyraźnie widać, że banki po kilku miesiącach przykręcania kurka udzielają kredytów dużo chętniej niż np. na początku ubiegłego roku.
- Z miesiąca na miesiąc o kredyt jest coraz łatwiej i już na całkiem przyzwoitych warunkach. - W grudniu 2009 r. małżeństwo o dochodach 5 tys. zł netto, dysponujące 20-procentowym wkładem własnym mogło otrzymać w polskich bankach kredyt o marży wynoszącej już od 1,35 proc. do 4,8 proc. - mówi dziennikowi Szafraniec. Zwraca jednak uwagę, że minęła definitywnie era franka. Do łask powrócił bowiem złoty.
Nieco trudniej może być natomiast w 2010 r. o pożyczkę na konsumpcję. Spowolnienie gospodarcze oraz wzrost bezrobocia spowodowały, że pogorszyła się spłacalność kredytów gotówkowych. Banki stały się bardziej ostrożne w ich udzielaniu i wszystko wskazuje, że tak będzie w tym roku.
Optymistyczne jest również to, że instytucje finansowe, aby podreperować swoje pozycje, poluźniły zasady udzielania kredytów hipotecznych. Nie oznacza to jednak, że banki udzielą kredytu każdemu - klient zainteresowany kupnem mieszkanie będzie musiał przedstawić stosowne dokumenty, a cała procedura może trwać nawet kilka tygodni, jednak wymóg wysokiego wkładu własnego stosuje coraz mniej banków.
Źródło: Polska The Times


